Studium Ewangelizacji, cz. II
Wpisany przez ks. Jacek Golombek   

STUDIUM EWANGELIZACJI: „EWANGELIZACJA W UJĘCIU SŁUGI BOŻEGO KSIĘDZA FRANCISZKA BLACHNICKIEGO”

Część II: Sposoby ewangelizacji.

 

Do dobrego przeprowadzenia ewangelizacji ważne jest, aby prowadzący ją, wiedzieli dokładnie co i jak mają przekazać przez swoja posługę uczestnikom. Muszą mieć jasną wizję treści ewangelizacji, a więc prawd, wokół których ma się koncentrować całe przepowiadanie. Są to prawdy egzystencjalne, które wyrażają istotę ewangelizacji jako akcji specyficznego typu[1].

Ewangelizatorzy powinni dbać nad:

  • aby nie zagubić się w prawdach mniej istotnych, można powiedzieć marginalnych;
  • aby nie dać się wciągnąć w dyskusje nad zagadnieniami ciekawymi, ale ze względu na przekazywane treści dalszoplanowymi;
  • aby nie przybrać postawy i stylu działania niezgodnego z duchem ewangelizacji[2].

Drugi rozdział tej pracy będzie miał na celu pokazanie takiego myślenia, postawy, świadomości treści i ducha ewangelizacji jaka, powinna towarzyszyć członkom zespołu ewangelizacyjnego.

 

1. Podstawowe prawdy ewangelizacyjne.

 

Ewangelizację cechuje koncentracja wokół podstawowych prawd objawienia chrześcijańskiego. Przyjęcie tych prawd decyduje o staniu się chrześcijaninem przez wszystkie Kościoły i wyznania chrześcijańskie[3]. Jest to pewne minimum prawd, w które trzeba uwierzyć, aby dostąpić zbawienia. W katechumenacie te prawdy zostaną poszerzone i pogłębione.

Dla ewangelizacji najważniejszą prawdą jest, aby świadczyć zwyczajnie i wprost o Bogu objawionym przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym[4]. Najważniejsza jest postawa i wiara człowieka, który głosi Ewangelię.

Do podstawowych prawd ewangelizacji należy:

1.  głoszenie nadziei na spełnienie obietnic danych od Boga przez Jezusa Chrystusa w nowym Przymierzu;

2.  głoszenie miłości Boga względem nas i naszej miłości ku Bogu;

3.  głoszenie miłości braterskiej względem wszystkich ludzi - to znaczy zdatności do dawania i przebaczania, do wyrzeczenia i troszczenia się o braci - co wypływając z miłości Bożej stanowi centrum Ewangelii, głoszenie tajemnicy nieprawości oraz czynnego starania się o szlachetność;

4.  głoszenie stałego szukania Boga za pomocą modlitwy, przede wszystkim wielbiącej i dziękczynnej, a także poprzez uczestnictwo w owym widzialnym znaku zjednoczenia z Bogiem, jakim jest Kościół Jezusa Chrystusa[5].

Z drugiej strony można mówić o zjednoczeniu które wypełnia się w znakach Chrystusa jakimi są sakramenty.

Dość ogólnie przyjął się schemat czterech prawd życia duchowego. Nazywane są również „stopniami do pokoju z Bogiem”. Prawdy te są umotywowane odpowiednimi cytatami z Pisma św.:

1.  Bóg miłuje ciebie i przygotował dla twojego życia wspaniały plan (cytaty: J 3,16 ; J 10,10b);

2.  Człowiek jest grzeszny i oddzielony od Boga, dlatego nie może doświadczyć Bożej miłości i poznać Bożego planu wobec swego życia (cytaty: Rz 3,23 ; Rz 6,23);

3.  Jezus Chrystus jest jedynym, Bożym lekarstwem na ludzki grzech. Tylko przez Niego możesz doświadczyć Bożej miłości oraz poznać przygotowany przez Boga dla ciebie plan i żyć według niego (cytaty: 1 Tm 2,5; Rz 5,8; 1 Kor 15,3 - 6; J 14,6; Ef 2,8 - 9);

4.  Musimy osobiście przyjąć Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana. Wtedy dopiero możemy doświadczyć Bożej miłości i żyć zgodnie z planem Jego miłości przygotowanym dla nas (cytaty: J 1,12; Ap 3,20)[6].

Ewangelizacja polega przede wszystkim na przekazywaniu tych prawd. Ksiądz Blachnicki zaczerpnął je Kościołów Protestanckich natomiast one czerpią je z objawienia. Dla katolików nie ma żadnej trudności w przyjęciu tych prawd, pod warunkiem, że będą oni otwarci na dalsze prawdy, zwłaszcza na prawdy dotyczące sakramentów jako skutecznych znaków zbawienia.

 

1.1 Prawda pierwsza.

 

Punktem wyjściowym pierwszego prawa jest życie pozbawione Boga, z dala od Niego, życie w niewoli, w ciemnościach, w niepewności, życie bez poczucia sensu[7]. Wszędzie odkrywamy podobne sytuacje i podobne relacje. Dlatego, gdy czytamy Biblię, to odnajdujemy w niej prawdziwy obraz siebie, swego życia i zrozumienie sensu tej historii przedziwnej, jaką jest życie każdego z nas: każde inne, ale wszystkie poddane podobnym prawom i zmierzające do tego samego celu[8].

Pojęcie życia, jeśli odnosi się do osoby ludzkiej, to w sposób naturalny kojarzy się z dawcą życia, którym jest Ojciec. Nowy Testament dlatego, że jest radosną nowiną o życiu, objawia nam Boga jako Ojca. Ten Bóg - Ojciec ma wobec człowieka wspaniały plan, wypływający z miłości. Jest to plan obdarowania człowieka życiem, nowym życiem[9]Wtedy to Jahwe Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”[10]. Tego człowieka umieścił w raju, gdzie rosło „drzewo życia”. Kiedy zaś człowiek przez grzech utracił dar prawdziwego życia i został poddany prawu śmierci, Bóg zaczyna realizować swój wielki plan odnowy, odkupienia i zbawienia, aby człowiek znów odzyskał przystęp do drzewa życia i otrzymał nowe życie[11]. Plan ten streszcza Ewangelia w jednym zdaniu: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”[12].

 

1.2 Prawda druga.

 

Stanęliśmy w obliczu prawdy, że Bóg nas miłuje, że ma dla naszego życia wspaniały plan, że chce nas doprowadzić do pełni życia i obdarzyć życiem wiecznym. Teraz spojrzymy nie tyle na Boga i Jego miłość, ile na rzeczywistość ludzkiego życia[13].

Człowieka stojącego w obliczu wspaniałego, Bożego planu miłości, spotykamy się z rzeczywistością, która cechuje się postawa zamkniętą wobec tego planu, z jego odrzuceniem[14]. Trzeba sobie uświadomić rzeczywistość, o którą potykamy się codziennie, z którą się codziennie zmagamy, którą dźwigamy jako pewien ciężar: rzeczywistość grzechu. Człowiek jest oddalony od Boga, żyje w mrokach i w cieniu śmierci[15].

Człowiek został stworzony do wspólnoty żywej z Bogiem, ale odrzucił tą wspólnotę, pragnąc sam w sobie znaleźć źródło życia. Wykazał w swej pysze samowolnie własną, niezależną drogę życia, zrywając wspólnotę z Bogiem. „Gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg, będziecie znali dobro i zło”[16]. Ten grzech pierwszych ludzi trwa od tamtego czasu we wszystkich ludziach jako skłonność - głęboko zakorzeniona w naturze - opiera się tylko na sobie, a nie na Bogu. Ta skłonność rodzi ciągle nowe grzechy uczynkowe[17].

Chociaż grzech jeszcze często panuje w naszym życiu, to jednak skoro sobie uświadamiamy, że jest w nas grzech i skoro to uznamy i wyznamy przed Bogiem, to od razu możemy Bogu dziękować za to, że tego grzechu już właściwie nie ma, bo Bóg obiecał nam odpuszczenie grzechów. Chrystus umarł za nasze grzechy i od tej chwili mamy prawo do odpuszczenia grzechów[18]. Ta rzeczywistość odpuszczenia grzechów może być nam przekazana w sposób sakramentalny. Sakramenty są znakami, że zbawienie jest, że istnieje, że jest rzeczywistością już daną, tylko trzeba przyjść i przyjąć ten dar przez wiarę, przez zawierzenie Bogu[19].

Życie człowieka to życie w ciągłej nadziei, w wierze w słowo Bożej obietnicy. Można jednak z drugiej strony powiedzieć, że jest to życie jeszcze w słabości, w upadku i grzechu. Jeżeli człowiek będzie postępował drogą, którą prowadzi go Bóg, jeżeli Mu uwierzy, zawierzy wszystko to dojdzie do celu, który ukazuje wiara, do pełni życia w Bogu[20].

 

1.3 Prawda trzecia.

 

Po uświadomieniu sobie pierwszych dwóch prawd, o ich znaczeniu w naszym życiu trzeba uświadomić sobie, że tylko z niewoli grzechu może nas wyprowadzić Chrystus. Bardzo często człowiek zatrzymuje się tylko na tych prawdach, jednak trzeba iść dalej, aby dojść do zjednoczenia z Bogiem.

Bóg Ojciec posłał na świat swego Syna, aby wszystko naprawił, wyzwolił nas od grzechów i śmierci, i dał nam dar nowego życia. Jezus Chrystus staje przed nami i woła: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije. Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”[21].

Jezus Chrystus jest jedyną droga naszego powrotu do Ojca, ponownego włączenia się w Boży plan zbawienia. Jest jednym środkiem czy pośrednikiem dla otrzymania daru nowego życia. Jezus może nam przywrócić życie, bo umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał[22]. Bóg przez posłanie swojego Syna zniszczył przepaść dzielącą nas od Niego. Otworzył nam drogę zjednoczenia ze Sobą, czyli drogę do wiecznego życia[23].

 

1.4 Prawda czwarta.

 

Pierwsze trzy prawdy są zmierzaniem do Chrystusa, natomiast czwarta jest spotkaniem z Nim. Jedynie to spotkanie może  nas uczynić uczestnikami nowego życia. To spotkanie może nastąpić jedynie wtedy, gdy uznamy Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela i Pana. Musi się to dokonać w całkowitej wolności i pełnej świadomości. Wtedy dopiero przeżyjemy Bożą miłość i będziemy wszczepieni w Boży plan przygotowany dla naszego życia[24].

Osobiste spotkanie z Jezusem w wierze jest punktem szczytowym pierwszej ewangelizacji, poprzedzającej chrzest, i zarazem konkretnym celem, do którego ona zmierza. Na tym przeżyciu bazuje cała formacja w okresie katechumenatu, bowiem na tak pojętej wierze oparte jest całe życie sakramentalne[25].

Spotkanie z Chrystusem i przyjęcie Go jako osobistego Zbawiciela i Pana jest równoznaczne z tym, co nazywa Ewangelia nowymi narodzinami[26]. Chrystus udziela wierzącym Ducha Świętego, który staje się w ich wnętrzu źródłem nowego życia. Duch Święty jest sprawcą nowego życia we wnętrzu człowieka. Nowe życie jest narodzeniem się z Ducha, a to, co się rodzi w człowieku i zaczyna żyć i rozwijać się - to nowy człowiek[27].

Chrzest jako narodziny z wody jest również narodzeniem z Ducha i udzieleniem nowego życia. Nie zawsze jednak łączy się on z przeżyciem osobistego spotkania z Chrystusem, na pewno nie ma go w przypadku chrztu niemowląt. Trzeba jednak powiedzieć, że chrzest z istoty domaga się - jako swego dopełnienia i aktualizacji - osobistego spotkania z Chrystusem w wierze[28]. Osobiste spotkanie z Chrystusem jest powiązane z chrztem. Odnowienie chrztu musi prowadzić do życia w pełni Ducha Świętego. Tym problemem zajmuje się formacja Oazy Nowego Życia pierwszego stopnia po przeprowadzeniu ewangelizacji i przyjęciu Chrystusa jako osobistego Zbawiciela i Pana.

Dla współczesnego człowieka przyjęcie tych czterech prawd ewangelizacyjnych jest bardzo trudne. Można powiedzieć, że osoba ewangelizowana musi uznać swoją małość i grzeszność oraz przyznać się do tego przed samym sobą. To wiąże się z przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania, co bardzo często jest bolesne. Jest to jakby zwleczenie z siebie starego człowieka a stanie się nowym człowiekiem. Ks. Blachnicki mówi: Nowe Życie i nowy człowiek to nie jest rzeczywistość jednoznaczna w nas, która rozwija się na sposób życia materialnego spontanicznie. Jest to raczej rzeczywistość wszczepiona w nasz natur, która rozwija się w stały napięciu i w stałej walce ze skażeniem naszej natury, określonym przez Św. Pawła starym człowiekiem w nas. Stary człowiek nastawiony egoistycznie, egocentrycznie i konsumpcyjnie chciałby jak najwięcej mieć i używać, chciałby podporządkować wszystko sobie i swoim celom, nowy człowiek natomiast ma tendencje wprost przeciwne. Prawem jego życia jest miłość, czyli dawanie lub posiadanie siebie w dawaniu siebie. Przeciwstawianie się egocentrycznym tendencjom starego człowieka nazywa Pismo św. umieranie. To umieranie jest zasadą wzrostu nowego życia i nowego człowieka w nas. Życie chrześcijańskie jest więc stałym przechodzeniem ze śmierci do życia, umieraniem i postępowanie do nowego życia[29].

 

2. Istotne prawa ewangelizacji.

 

W ewangelizacji chodzi nie tylko o intelektualne przekazanie pewnych prawd czyli nauczanie, ile doprowadzenie do egzystencjalnego spotkani z rzeczywistością zbawczą, czyli z żywą Osobą Chrystusa Zbawiciela[30].

Poniżej zostaną ukazane najbardziej egzystencjalne aspekty ewangelizacji pojmowane jako wydarzenia zbawcze.

 

2.1 Ewangelizacja jako ogłaszanie i przynoszenie zbawienia.

 

Centralnym tematem ewangelizacji jest zbawienie. Jest ono również kluczowym zagadnieniem chrześcijaństwa. Zbawienie to historia i aktualność działania Bożego na ziemi. Zbawienie jest centralnym tematem Biblii, czyli Bożego Objawienia w świecie. Dlatego działanie Boże - jak przedstawia ks. Blachnicki - można podzielić na trzy zasadnicze etapy:

1.  Bóg zbawia ludzi;

2.  Jezus Chrystus jest Zbawicielem;

3.  Ewangelia przynosi zbawienie każdemu, kto wierzy.

Pierwszym etapem - mówi Autor - jest głoszenie Słowa Bożego. Najpierw jednak trzeba wejść we właściwą relacje do Niego, wejść w zasięg Jego działania, wypracować w sobie właściwe postawy gotowości słuchania Go. Każdy chrześcijanin jest człowiekiem powołanym do wspólnoty ludu Bożego i do przymierza z Bogiem, i tylko w klimacie słuchania słowa Bożego może się rozwijać i dojrzewać jego życie, i powołanie[31].

Bóg najpierw stwarza życie na ziemi i powołuje do życia człowieka. Powołuje do życia każdego z osobna. Pismo św. poucza, że człowiek powołany jest do życia jako wolna i konkretna osoba, wobec której Bóg posiada określony plan zbawienia[32]. Każda historia człowieka charakteryzuje się na początku poszukiwaniem zbawienia i Zbawiciela. Bóg wychodzi człowiekowi naprzeciw, dając potrzebne łaski, aby mógł w pełni z Nim się spotkać. Człowiek jednak, zdominowany swą naturą, ogarniętą grzechem, poszukuje własnych dróg do zbawienia. Doświadcza życia, poszukuje w nim zabezpieczenia i radości[33].

Podobnie dzieje się z narodami. Przykładem tego jest naród izraelski, który został wybrany, powołany i obdarowany przez Boga - podobnie jak człowiek. Znane są losy tego narodu na przestrzeni dwóch tysięcy lat po odrzuceniu Chrystusa i Jego Kościoła. Widzimy jego rozproszenie, obserwujemy stosunek ludzi do członków tego narodu, który posiadając majątki, bogactwa, władzę, wiarę w Boga Abrahama, proroków i Prawo Mojżeszowe, pozostaje narodem odrzuconym i nieszczęśliwym[34]. Taki sam los czeka człowieka, który nie wejdzie na drogę zbawienia, którą Bóg mu ukazuje przez proroków, Jezusa Chrystusa i Kościół.

Bóg, który zbawia, to Bóg, który posiada plan miłości i kocha swoje stworzenie do tego stopnia, że nieustannie do niego przychodzi, jest wierny i jest w swojej miłości zazdrosny. Pragnie On człowieka obdarować pełnią swoich darów i mocą Ducha Świętego, aby nic nie zagrażało wierze, miłości i zaufaniu[35].

Bóg długo doświadcza człowieka i narody, aby mogły przyjąć Jego zbawienie. Ponieważ człowiek jest niedojrzały, niewierny, długo uczy się wierności Boga i Jego miłości oraz nie potrafi Mu zaufać. Przeszkadzają mu w tym siły życiowe, pragnienia i własne plany życiowe.

Bóg, doświadczając człowieka, przemawia do niego poprzez proroków i nauczycieli. Wie On, że człowiek nie jest w stanie sam się zbawić, a nawet nie jest sam zdolny poznać darowanego mu zbawienia i przede wszystkim nie jest zdolny go przyjąć. Dlatego, po wypełnieniu czasów, Bóg posłał swego Syna Jednorodzonego, aby przez Niego, z Nim i w Nim wszyscy dostąpili zbawienia.

Przez przyjście Chrystusa na świat dokonało się wybawienie człowieka z niewoli grzechu. Bóg udziela mu łaskę po łasce, dla wzmocnienia go swoim życiem. Nie musi on teraz poszukiwać Zbawiciela. Jego zbawiciel jest już z nim, gdy przyjmie Go w wierze jako osobistego zbawiciela. Człowiek, poszukujący zbawienia, musi dokonać jednego wyboru: wyboru Chrystusa, a potem oddać się Jemu i pozwolić kierować swoim życiem Duchowi, którego On posłał, aby każdy, kto jest mu oddany, nie zszedł z drogi stawania się Jego uczniem i świadkiem[36].

Zasadniczym i głównym celem ewangelizacji jest zaświadczenie o tym, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem, że Ewangelia przynosi zbawienie każdemu, kto przez nią uwierzy w Jezusa Chrystusa i zawierzy Mu. Że zbawienie człowieka rozpoczyna się w chwili, gdy powie z pełnym zaufaniem: Wierzę, Jezu Chryste, że jesteś moim Zbawicielem[37].

 

2.2 Ewangelizacja jako świadczenie.

 

Bardzo istotnym elementem ewangelizacji - wg Autora -  jest świadectwo. Nie może ona przekształcić się w jakąś organizację, stowarzyszenie czy partię. Dążą one do zrealizowania jakiegoś programu, którego owocem ma być lepsza przyszłość, obecnie jeszcze przez nikogo nie doświadczona[38].

Ewangelizacja musi być świadectwem ludzi, którzy spotkali w swoim życiu Jezusa Chrystusa, odczuli Jego moc, zostali przez Niego przemienieni i nawróceni oraz napełnieni mocą Ducha Świętego. Ewangelizacja to wydarzenie, która polega na ukazaniu rzeczywistości, która już jest, która się dokonuje wśród ludzi współcześnie żyjących. Ewangelizacja jest więc wydarzeniem, które polega na zaświadczeniu o tym, że Bóg już czegoś dokonał w świecie, że to, co czynił, jest o wiele ważniejsze od tego, co czynią ludzie[39].

Wielu młodych ludzi skarży się na nieprzezwyciężalne trudności w dawaniu świadectwa wiary i postawy Nowego Człowieka wobec swoich środowisk szkolnych czy pracowniczych. Zapominają oni jednak o konieczności modlitwy, zapominają o mocy Ducha Świętego, którego otrzymali. Nie liczą na nią i nie modlą się o nią. Liczą na własne siły lub - jeszcze gorzej - z góry przewidują, że „nie uda się”. Świadectwo chrześcijanina musi być ofensywne, musi promieniować spokojem, mocą i konsekwencją postawy[40]. Świadectwo ludzi jest podmiotem ewangelizacji. Świadectwo ludzi świeckich o przyjęciu Chrystusa ma o wiele większą wymowę niż świadectwo duchownych, które dawane jest niejako z urzędu, co u ludzi współczesnych wzbudza podejrzenie co do jego autentyczności[41]. Dlatego jest praktykowane, aby ewangelizację przeprowadzał zespół ludzi z moderatorem - ksiądz odpowiedzialny - oraz z zespołem ewangelizacyjnym. Ludzie żyją w świecie szukającym własnego szczęścia przez realizowanie własnych planów, dlatego właśnie potrzeba ludzi świadków.

Świadectwo powinny składać osoby, które głoszą Ewangelię. Jest ono zwiastowaniem działania Jezusa Chrystusa w życiu osoby, która przyjęła Go jako swego Pana i Zbawiciela. Nie jest to kazanie, lecz ukazanie tego, że Chrystus żyje i ma wpływ na życie konkretnego człowieka[42].

Ewangelizacja jest głoszeniem Ewangelii, jest świadczeniem o Dobrej Nowinie, poza którą nie ma zbawienia. Ewangelizacja musi więc wyraźnie rozdzielić to, co jest faktycznym zbawieniem od tego, co jest samo - zbawieniem. Jeżeli ktoś pragnie dostąpić zbawienia przez przynależność do Kościoła i wykonywanie tak zwanych obowiązków religijnych, a nie wszedł jeszcze na drogę życia wyznaczonego przez Ewangelię, to nie ma dojrzałej wiary. Jest wielu chrześcijan, którzy zaprzeczają swojemu chrześcijaństwu przez to, że chcą się sami zbawić, wierząc bardziej sobie, pieniądzom, organizacjom i partiom. Dlatego ewangelizacja to nie tylko działanie tych, którzy uważają siebie za wierzących wobec tych, których uważają za niewierzących, ile przede wszystkim nawracanie się z drogi samozbawienia na drogę przyjmowania zbawienia, które niesie Ewangelia[43].

Zbawienie to nie tylko zapowiedź życia wiecznego. To również dojrzałe życie chrześcijańskie, dostęp do tego, co przeżył Jezus Chrystus wśród ludzi - czyli w życiu, męce, śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jego. Jest to jeszcze uczestnictwo w owocach zesłania Ducha Świętego. Zbawienie to nie tylko przeszłość, ale i teraźniejszość. Daru nowego życia nie można zatrzymać w sobie i rozwijać go bez dawania świadectwa o nim wobec innych, bez dzielenia się nim z innymi. Świadectwo należy do podstawowych elementów życia chrześcijańskiego[44].

 

2.3 Ewangelizacja jako przepowiadanie wiary.

 

Ks. Blachnicki mówi, że głoszenie Ewangelii, można czynić w trojaki sposób: przepowiadanie wiary może być przez głoszenie opinii, przez głoszenie pewnych przekonań, czy też przepowiadanie wiary.

Wiara w Piśmie św. to właściwe relacje Osoby Bożej do osoby ludzkiej. Bóg żywy objawia człowiekowi swoje pełne miłości zamiary względem niego przez słowo - przyjęcie tego słowa przez człowieka, oparcie na nim swojej egzystencji, pójście za nim, to nazywa się w Piśmie św. wiarą[45].

Rozpatrując te trzy sposobu głoszenia Ewangelii można wywnioskować, że Autor rozumie w sposób następujący:

1.  Opinia to głoszenie przez człowieka tego, co mu się wydaje, w postaci twierdzenia. Gdyby natomiast takiego człowieka „przyciśnięto do muru” to można spodziewać się wycofania jego nauczania i poprawienia swojej wypowiedzi na „wszyscy tak mówią”. Do takiej grupy ludzi należą wszyscy głosiciele Ewangelii, którzy ją często „poprawiają” - czyli dostosowują do swoich potrzeb[46].

2.  Przekonanie to postawa człowieka, który w danej chwili jest pewny tego, co mówi, lecz nie jest pewny, czy swoich poglądów nie zmieni. Człowiek taki mówi: na podstawie znanych mi dotąd zdarzeń myślę, że („...”) Do tej grupy ludzi należą tacy głosiciele Ewangelii, którzy ujawniają, jakby coś nowego odkryli, nie są jednak pewni, czy to, co odkryli, to już wszystko. Są oni zagubieni w intelektualnych poszukiwaniach. Nie są pewni, czy w następnym dniu postąpią tak jak do tej pory, są to ludzie , którzy nie weszli w życie, które niesie Ewangelia[47].

3.  Wiara natomiast jest jak gdyby udzieleniem Bogu kredytu ze swojego życia, jest rezygnacją kierowania sobą i oddanie się komuś innemu. Wiara jest postawą człowieka, który przyjmuje propozycję Boga, aby Mu się oddać, w zamian za co, otrzymuje dar nowego życia. Wierzyć, to nie znaczy więcej wiedzieć od innych, dzięki poznaniu Ewangelii, to znaczy inaczej dzięki niej żyć. Wiara jest oddaniem z pełnym zaufaniem swego życia Bogu. On natomiast nada temu życiu taki kierunek, jaki przewidział w swoim planie zbawienia i uczyni je szczęśliwym i owocującym. Wiara to dar nowego życia, opartego na Ewangelii Chrystusowej[48].

Celem ewangelizacji jest, aby człowiek uczestniczący w niej spotkał się z autentycznym świadectwem wiary. Przed człowiekiem, któremu zwiastuje się Ewangelie, musi stanąć ktoś, kto Ewangelii wcześniej zawierzył i doświadcza owoców tego zawierzenia. Ewangelizacja to nie głoszenie teorii o możliwości życia ewangelicznego, ale to sprawozdanie z tego, co Bóg czyni z tymi, którzy wierzą Jego Ewangelii[49]. Do Chrystusa może doprowadzić tylko Ewangelia, której człowiek bezgranicznie wierzy.

 

2.4 Ewangelizacja jako wyzwolenie.

 

Współczesny człowiek chce się czuć dobrze w świecie i rzeczywiście wszystko robi, aby tak było. W tym świcie czuje się tylko dobrze tak długo, jak długo trwa system, jaki sobie stworzył. Od trzech spraw człowiek nie jest w stanie własnymi siłami się wyzwolić: grzechu, śmierci i cierpienia oraz ograniczenia wynikającego z wszelkich praw[50].

Dopóki one nie dotyczą bezpośrednio człowieka, czuje się on pewny siebie i bezpieczny. Natomiast, gdy się z nimi spotka, gdy bezpośrednio jego dotyczą, rozwiązania własne nie przynoszą tego, czego oczekuje. Żyje więc złudzeniami. Wierzy tylko w rozwiązania dla niego wygodne. Pokłada nadzieję tylko w owocach swojej pracy i swoich osiągnięciach rozwoju ekonomicznego[51].

Ewangelizacja jest głoszeniem Dobrej Nowiny o wyzwoleniu człowieka. Ewangelizacja, która by nie była ściśle złączona z wyzwoleniem, która by nie przynosiła jako swego skutku i jako swego owocu wyzwolenia człowieka, byłaby tylko głoszeniem pustych słów. Ewangelizacja stałaby się tylko ideologią - jedną z wielu - jakimś programem reformy, odnowy, ale nie byłaby Dobrą Nowiną o Zbawieniu. Dlatego ewangelizacja, która nie wyzwala mocy, która prawdziwie nie wyzwala człowieka, jest nieporozumieniem, jest wypaczoną formą ewangelizacji[52].

Istotą ewangelizacji jest ukazanie człowiekowi jego sytuacji życiowej w świecie. Każdy człowiek żyje w świecie, to znaczy w środowisku, które znajduje się na początku drogi do celu, która jest pełna spotkań z Jezusem Chrystusem. Jest wezwany, aby wyszedł od tego , co zastał dokoła siebie i w sobie, aby przeszedł drogę nawrócenia i przemiany, aby znalazł się w tej rzeczywistości, którą Ewangelia nazywa królestwem niebieskim[53].

Ewangelizacja musi ukazywać człowiekowi Kogoś, kto za człowieka wykona cały zbawczy wysiłek. Musi ukazać ona Chrystusa, który przez konkretne historyczne wydarzenia ukazał Boga będącego Miłością i pragnącego zbawić każdego człowieka[54]. Winna ona ukazać drogę przejścia od „starego człowieka” - człowieka kierującego się pragnieniem ciała i zmysłów - do „nowego człowieka” - człowieka polegającego na zawierzeniu Chrystusowi, że przez Ducha Świętego tak pokieruje jego życiem, by osiągnął autentyczną radość, szczęście, pokój i życie wieczne w darze niczym nie zasłużonym, ale danym tym, którzy odważą się bardziej zaufać Bogu, niż sobie i innym ludziom[55].

W ramach diakonii ewangelizacji wyłoniła się diakonia wyzwolenia. Ma ona za zadanie walczenie z wszelkimi nałogami i tym, co uwłacza godności człowieka. W ramach natomiast diakonii wyzwolenia powstała KWC. Jest ona odpowiedzią na apel Jana Pawła II skierowany do Polaków 23 X 1978: „ Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszyć jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”[56].

Podczas ewangelizacji potrzeba postaw otwarcia i słuchania. Musi być głoszenie tego co zachodzi w życiu, co się obecnie dokonuje, w co od razu można się włączyć[57]. Przed współczesnym chrześcijaninem i tymi, którzy mają przez wiarę stać się chrześcijanami w wyniku ewangelizacji, musi stanąć Jezu Chrystus z Nazaretu, autentyczny i prawdziwy, taki, jaki jest i jaki się objawił przez głoszenie Ewangelii nawrócenia i zbawienia. Musi stanąć przed człowiekiem Chrystus, w którego się wierzy i któremu można zawierzyć[58].

Należy rozpatrywać ewangelizację jako głoszenie Chrystusa, jako rozbudzenie wiary w moc zbawczą Chrystusa, to najpierw musi dokonać się mocą Chrystusa, przez Chrystusa, to najpierw musi dokonać się zwrot do Chrystusa na płaszczyźnie wiary. Taka logika wynikająca z Bożego planu zbawienia - to najpierw głoszenie Ewangelii, która doprowadza do rozbudzenia wiary w Chrystusa, jedynego Zbawiciela, a dopiero potem na tym fundamencie może objawiać się moc Ewangelii w konkretnej sytuacji, w przemianie życia człowieka dotąd poddanego wielorakiej niewoli, wielorakim uzależnieniom[59].

 

2.5 Ewangelizacja jako głoszenie Krzyża Chrystusa i odpuszczenia grzechów.

 

Każdy głosiciel Ewangelii, nie może nigdy wypowiadać słów pustych. Słowa przepowiadane podczas ewangelizacji nie mogą być tylko echem życia Jezusa, ale muszą być i powinny promieniować Życiem, które jest Światłem[60].

Wśród podstawowych prawd głoszonych w czasie ewangelizacji jest głoszenie Krzyża Chrystusowego i odpuszczenie grzechów. Chrześcijanin, który od początków swego życia chrześcijańskiego nie wejdzie w pełni w istotę tych wydarzeń, zawsze pozostanie na powierzchni, z dala od pełnego spotkania się z Jezusem Chrystusem[61].

Krzyż Jezusa Chrystusa, który jest głoszony podczas ewangelizacji, jest zgorszeniem dla Żydów, a dla pogan głupstwem. Jest tak dlatego, że żydzi oczekują zbawienia, ale gdy jest ono głoszone jako fakt przyjęcia kary krzyżowej przez niewinnego, budzi odrazę, niedowierzanie, a nawet zaprzeczanie. Jest to naturalna reakcja ludzka. Współczesny człowiek chciałby, aby to dokonało się w sposób cudowny, podczas niezwykłego przejawu siły i mocy[62].

Głoszenie Krzyża Chrystusowego we współczesnym świecie jest trudne. Można te trudności porównać do trudności, jakie napotykali Apostołowie głosząc Go w pierwszych wiekach. Człowiek pragnie osiągnąć wielkość i wolność przez własne osiągnięcia. Rzeczywistość Krzyża również streszcza życie człowieka i dzieło odkupienia. Ewangelizacja głosi Krzyż Chrystusa, który w doskonałym i pełnym zrealizowaniu woli Ojca, przez cierpienie i swoją krew wyraził zbawcze przymierze Boga z człowiekiem, mające trwać do końca czasów[63].

W starożytności krzyż był najokrutniejszym i najpogardliwszym wymiarem kary, jaką mógł otrzymać człowiek. Natomiast Krzyż Jezusa Chrystusa jest tytułem do chwały, nie tylko dla Chrystusa, ale i dla każdego chrześcijanina. Jest On głoszeniem chwały, jaką obdarzył Jezusa Ojciec za oddanie życia.

Krzyż Chrystusa jest znakiem przymierza zawartego w Chrystusie z człowiekiem przez Boga, który jest Miłością. Umożliwi On nam wejście do królestwa chwały wiecznej, jakie Bóg przygotował tym, którzy uwierzą Jego Synowi i Jego Ewangelii, ale on już teraz nas do tej chwały wprowadza. Moc płynąca z Krzyża Chrystusa już objęła wszystkie nasze grzechy i dała nam wolność, pozwalając na nowe życie. Krzyż Chrystusa pozwala nam na zintegrowanie, na zjednoczenie, na zobaczenie w przejrzystości i jasności naszego skomplikowanego życia[64].

Ewangelizacja musi więc doprowadzić człowieka do uświadomienia sobie, że w Krzyżu jest mu darowane wyzwolenie z jego grzechów, że gdy je uzna i wyzna - to zostanie obmyty Krwią Chrystusa i że zostanie mu dana moc tej Krwi[65]. To darowanie może dokonać się w sakramencie pokuty i pojednania.

 

2.6 Ewangelizacja jako przymierze z Bogiem.

 

Owocem ewangelizacji powinno być pragnienie chrztu, to znaczy takiego spotkania z Chrystusem, które by posiadało moc zobowiązującą, jaką posiada każde przymierze. Człowiek, słuchający Ewangelii - powie Autor - powinien zapragnąć nowego narodzenia, oczyszczenia z grzechów, odrodzenia, przyjęcia nowego życia z Chrystusem w Duchu Świętym, na drodze do Ojca[66]. Człowiek powinien chcieć odrzucić dotychczasowy styl życia. Powinien on chcieć napełnić się Duchem Świętym.

Chrzest jest wszczepieniem w rzeczywistość śmierci zbawczej Chrystusa, która nie jest czymś ostatecznym, ale tylko początkiem nowego życia. Chrzest jest rękojmią, że nasze życie jest raz na zawsze i nieodwołalnie włączone w tę rzeczywistość, jaką jest Chrystus zmartwychwstały - nasza nadzieja[67].

Chrzest nie jest czymś innym jak nasze przymierze z Bogiem, które zawarł w naszym imieniu raz na zawsze Jezus Chrystus, Człowiek, nasz Brat. Ponieważ jednak jest równocześnie Bogiem i Synem Bożym, dlatego to przymierze nie może być udaremnione, musi trwać na wieki. A nasz chrzest, to wejście w to przymierze przez Chrystusa. Dokonuje się to w ten sposób, że On nam udziela swego Ducha. Przeto i my jesteśmy uczestnikami wiecznego, nieodwracalnego przymierza z Bogiem[68].

Droga do chrztu wiedzie przez wcześniejsze wyznanie wiary. Człowiek, który wypowie: „wierzę”, to człowiek, który znajduje się na własnej drodze do chrztu i jego wypełnienia oraz do pełni życia chrześcijańskiego[69].

W przymierzu z Bogiem musimy trwać przez wiarę, nadzieję, miłość, przez Ducha Świętego, przez modlitwę, słuchanie słowa Bożego, przez przyjmowanie sakramentów, pełnienie uczynków żywych, płynących z miłości. To jest nowe życie, które przez chrzest zostało zapoczątkowane w nas. Musi ono trwać aż do chwili śmierci fizycznej, która będzie przejściem do pełni życia, do uczestnictwa w życiu Chrystusa zmartwychwstałego w domu Jego Ojca[70].

 

2.7 Ewangelizacja jako prowadzenie do nowej wspólnoty.

 

Człowiek w swoim życiu każdego dnia spotyka się z wieloma społecznościami, grupami zorganizowanymi i niezorganizowanymi. W niektórych uczestniczy z własnej woli lub obowiązku, a w innych uczestniczy w wyniku wspólnej z innymi sytuacji życiowej. Są to społeczności, w których człowiek realizuje swoje potrzeby życiowe[71].

Ewangelizacja powinna ukazać ludziom, należącym do różnych społeczności, nowy typ społeczności. Powinna ukazać wspólnotę ludzi nie podzielonych, choć pochodzących z różnych grup i żyjących aktualnie w najprzeróżniejszych grupach społecznych. Ewangelizacja powinna ukazać możliwość istnienia wspólnoty ludzi opartej nie o pragnienia i cele ludzkie, ale o świadomość przynależności do jednego Boga i Zbawiciela Jezusa Chrystusa[72].

Zespół ewangelizacyjny - jak powie ks. F. Blachnicki - powinien ukazać się jako wspólnota ludzi połączona nie w wyniku ludzkich zabiegów, ale w wyniku podporządkowania się Ewangelii. Powinna ukazać się jako wspólnota ludzi wypełniająca misję Jezusa Chrystusa. Powinni oni być wspólnotą świadomą tego, że wypełniają zadanie głoszenia Ewangelii[73].

Ewangelizacja powinna się stać wyraźnym wezwaniem ku wejściu do nowej wspólnoty, którą jest Kościół. Powinna ona również ukazać wchodzącym do wspólnoty Kościoła zobowiązania wynikające z tego faktu. Być więc członkiem Kościoła oznacza przede wszystkim podjęcie zadania i odpowiedzialności wobec wszystkich grup, społeczności i wspólnot, do których człowiek należy, począwszy od własnej rodziny. Ewangelizacja powinna być również objawieniem Kościoła, wspólnoty wypełniającej misyjne posłannictwo przez wszystkich członków, którzy czynią to przez urzędy i charyzmaty[74].

Ewangelizacja powinna doprowadzić człowieka do podjęcia decyzji o przynależności do konkretnej wspólnoty, opartej na prawach Ewangelii, w której znajdą się ludzie o podobnych poglądach.

 

2.8 Ewangelizacja jako prowadzenie do szkoły Chrystusa.

 

Ewangelizacja powinna ukazać Jezusa Chrystusa - głosiciela Ewangelii jako Nauczyciela, który nie podaje prawd teoretycznych, ale uczy życia. Jezus buduje i zarysowuje konkretny kształt życia oddanego Mu ucznia. Owocem ewangelizacji powinno być pragnienie wejścia w życie szkoły Chrystusa[75].

Po przebyciu ewangelizacji, po usłyszeniu radosnej nowiny o Chrystusie, jedynym Zbawicielu i Panu, człowiek został doprowadzony do momentu przyjęcia Chrystusa aktem osobowej, osobistej decyzji, aktem wiary. Po przyjęciu Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela człowiek powinien wstąpić do grupy uczniów Chrystusa. Powinien oddać swoje życie Chrystusowi i poddać je pod Jego kierownictwo[76].

Szkoła Chrystusa jest przede wszystkim szkołą miłości. Jest to szkoła, która o miłości mówi niewiele, ale jest środowiskiem przenikniętym w całej swej treści miłością[77]. Ta szkoła ukazuje Ojca, który jest cały Miłością. Jest On Miłością nawet wtedy, gdy człowiek od Niego odchodzi. Człowiek uczestniczący w ewangelizacji powinien odczuć:

1.  Że jego życie dokonuje się w sferze działania Boga, który kocha.

2.  Że dokoła niego roztacza się Boże działanie, Boży plan zbawienia.

3.  Że on sam jest świątynią Boga, w której można sprawować kult miłości.

4.  Że poza Ewangelią nie ma świata, który mógłby być zbudowany w prawdziwej miłości[78].

W szkole Chrystusa, On ciągle prowadzi grono uczniów, a oni idą za Nim. Jest On obecny z nimi w różnych sytuacjach życiowych. Takie grupy, które powstały po ewangelizacji, są nazywane deuterokatechumenatem. O tej grupie była mowa w pierwszym rozdziale niniejszej pracy.

Ewangelizacja powinna stać się wezwaniem do odrzucenia życia, które nie przynosi owoców, życia przeciętnego, życia w grzechu, życia oddanego nienawiści. Powinna ona być wezwaniem do wejścia we wspólnotę uczniów Chrystusa, bo tylko w szkole Chrystusa można „oduczyć się” życia dawnego, starego człowieka, a przyjąć życie w miłości[79].

 

2.9 Ewangelizacja jako zarys życia chrześcijańskiego.

 

Ewangelizacja wskazuje człowiekowi - podkreśla Autor - jak powinien żyć i wskazuje styl życia chrześcijańskiego. Jako owoc ewangelizacji powinno być zwleczenie z siebie „starego człowieka”, a przyobleczenie „nowego człowieka”.

Nowe życie i nowy człowiek to nie jest rzeczywistość jednoznaczna. Rozwija się w człowieku w sposób spontaniczny, wszczepiona w naturę ludzką, która rozwija się w stałym napięciu i stałej walce ze skażeniem ludzkiej natury, określonej przez św. Pawła starym człowiekiem. Stary człowiek jest nastawiony egoistycznie, egocentrycznie i konsumpcyjnie, chciałby jak najwięcej mieć i używać, chciałby podporządkować wszystko sobie i swoim celom. Nowy człowiek ma tendencje wprost odwrotne - jego życiem jest miłość, czyli dawanie siebie lub posiadanie siebie w dawaniu siebie[80].

Wgłębiając się w Ewangelię i obserwując styl życia ludzi poddanych jej mocy, dostrzegamy cztery zasadnicze etapy rozwoju życia chrześcijańskiego:

1.  Człowiek żyjący w świecie, nie uznający dotąd Boga jako Zbawiciela, w wyniku słuchania Ewangelii głoszonej przez dojrzałych wierzących uznaje Jezusa Chrystusa z Nazaretu za swego Pana i Zbawiciela.

2.  Z pełną świadomością, w warunkach, w których żyje, człowiek przyjmuje chrzest i umocniony Duchem Świętym stawia pierwsze kroki na drodze życia chrześcijańskiego. Wchodzi do Kościoła, dzięki któremu poznał Jezusa Chrystusa, bo Kościół strzeże Jego Ewangelii.

3.  Umocniony w tych fundamentalnych założeniach na „skale” wchodzi na rozległe tereny życia chrześcijańskiego, spotykając się coraz bardziej we wszystkim z Chrystusem.

4.  Tylko ten, kto przebył taką drogę, kto na niej jest obecny, zrozumie istotę swojego chrześcijańskiego świadectwa, zaakceptuje powołanie do udziału w jakimś kościelnym, wspólnotowym dziele apostolskim i misyjnym, odpowiadającym aktualnemu stopniowi rozwoju[81].

Nowy człowiek, to człowiek wspólnoty: zjednoczony z Bogiem (włączony w życie Trójcy Świętej) i z braćmi (aspekt eklezjalny). Jest to człowiek odnowiony przez Boga - doświadczający odkupienia w Jezusie Chrystusie i owocu tego odkupienia, jakim jest miłość - agape. Dlatego jest to człowiek zintegrowany, posiadający siebie w dawaniu siebie, realizujący siebie przez służbę i wyzwolenie[82].

Wychowanie nowego człowieka polega, można powiedzieć, na rozwijaniu miłości agape. Doskonalenie miłości w wymiarze krzyża stanowi istotę chrześcijańskiego życia[83].

Chrystus jest wzorem życia, wzorem osobowościowym dla  każdego człowieka. Autor podkreśla, że model życia chrześcijańskiego jest odwzorowaniem życia Jezusa Chrystusa:

1.  Jest Słowem, które stało się Ciałem - Słowem, które jest wypełnieniem odwiecznego zamiaru Boga.

2.  W świątyni zostaje Bogu oddany na całkowitą służbę. W Nazarecie wzrasta w łasce u Boga i ludzi, oddając się całkowicie sprawom Ojca. W Jordanie przyjmuje chrzest od Jana, objawia się jako namaszczony Duchem Świętym.

3.  Głosząc Boży plan zbawienia człowieka urzeczywistnia w pełni ludzkie życie, stając się Żywym Światłem.

4.  Chodząc z miejsca na miejsce, aż na Golgotę, wypełnia swoją misję i powołanie przez służbę braciom i Ojcu[84].

 

2.10 Ewangelizacja a Duch Święty.

 

Dzisiaj już trudno byłoby powtarzać twierdzenie, że Duch Święty jest Bogiem nieznanym i nieobecnym w życiu chrześcijan. Wiele się bowiem mówi i słyszy o Duchu Świętym w związku z nowymi przejawami Jego obecności i działania, szczególnie w tak zwanym ruchu charyzmatycznym. Wielu chrześcijan na nowo doświadcza Go i świadczy o Nim wobec innych niekiedy w sposób entuzjastyczny[85].

Duch Święty został posłany przez Jezusa Chrystusa jako Pocieszyciel, Odnowiciel, Duch Prawdy ... Został posłany jako Ten, dzięki któremu Jezus jest obecny wśród ludzi. Duch Święty jest tym, który czyni nas uczestnikami słowa, czynów i modlitwy Jezusa Chrystusa[86]. Można powiedzieć, że On działa podczas całej ewangelizacji - Duch Święty tchnie kędy chce[87].

Jak już wcześniej zostało zaznaczone, głoszenie Ewangelii nie jest opowiadaniem wydarzeń z życia Chrystusa, ale raczej dostrzeżeniem tych [88]wydarzeń w życiu współczesnego człowieka. Trzeba zaznaczyć, że Ewangelia jest ponadczasowa. Wiele zdarzeń, które działy się za życia Jezusa, można analogicznie odnaleźć w życiu współczesnych ludzi. Duch Święty może sprawić, że życie ludzkie będzie życiem uczniów Chrystusa, aby potem stało się życiem samego Chrystusa.

Ducha Świętego nie można dotknąć. Często rozpoznaje się go po różnych znakach, ale nie można stwierdzić „skąd przychodzi i dokąd podąża”(J 3,8).Nigdy nie działa inaczej, jak tylko przez jakąś osobę. Bierze ją w całkowite posiadanie i przekształca ją. Działanie Ducha Świętego zaczyna się zawsze od przemiany wnętrza. Trzeba również powiedzieć, że Ducha Świętego otrzymuje się darmo jako łaskę.

Głoszenie Ewangelii to słuchanie tego, co Duch Święty chce powiedzieć. Dlatego ludzie, którzy należą do zespołu ewangelizacyjnego, powinni głosić to, co na własne uszy usłyszeli i na własne oczy zobaczyli. Wielu współczesnych głosicieli mówi tylko to, co wyczytali z książek czy z Pisma św. Nie głoszą tego, co doświadczyli.

Głosząc Ewangelię, należy głosić jej prostotę, a nie silić się na jej poprawianie i ulepszanie. Ewangelia sama swoją mocą obroni się przed ludzkim niezrozumieniem, bo głosi ją pełen mocy i łaski, obiecany Duch Święty, który przychodzi do wszystkich i wszędzie, nieustannie, aby głosić Ewangelię zbawienia i nowego życia[89].

Można powiedzieć, że jedną z konsekwencji ewangelizacji jest napełnienie Duchem Świętym. Tym napełnieniem ma być życie według wymagań Słowa Bożego, czyli życie kierowane przez Chrystusa. Wysiłek zmierzający do prowadzenia takiego życia jest równoznaczny z życiem według Ducha, życiem w Duchu. Życie takie nazywamy chodzeniem w Duchu lub postępowanie w Duchu Świętym[90].

Chcąc przedstawić istotę życia w Duchu, można powiedzieć, że polega na naśladowaniu Chrystusa - Sługi, na odzwierciedleniu w swoim życiu Jego postaw i Jego drogi do Ojca, szczególnie przez uczestnictwo w Jego Krzyżu[91].

Należy również wskazać na istotną cechę życia w Duchu, jaką jest pokora czyli wewnętrzne uznanie prawdy o sobie, o swojej grzeszności i niemożności czynienia dobrze samemu z siebie, a więc odrzucenie idei samowybawienia przez dobre uczynki - przy równoczesnym całkowitym zaufaniu sprawiedliwości Chrystusa. Musi przy tym towarzyszyć wiara w odpuszczenie grzechów mocą krwi Chrystusa oraz pełnienie dobrych uczynków, będących owocami Ducha Świętego, zdziałanych przez Niego przy naszej współpracy, która także jest Jego darem[92].

 

3. Podmiot ewangelizacji.

 

W ujęciu tradycyjnym jedynym podmiotem ewangelizacji jest kapłan - rekolekcjonista. Problem rekolekcji - podkreśla ks. Blachnicki - ich „udania się” lub „nie udania się” sprowadzało się w gruncie rzeczy do kwestii osobowości rekolekcjonisty, jego daru przemawiania i siły osobistego oddziaływania, bądź skuteczności metod przez niego stosowanych[93].

W rekolekcjach ewangelizacyjnych sytuacja się zmienia. Występuje w nich podmiot kolegialny, którym jest tak zwany zespół ewangelizacyjny, w którym istotną rolę odgrywają świeccy[94].

Podmiotem ewangelizacji jest zespół ewangelizacyjny, w skład którego, oprócz kapłanów, wchodzi grupa osób świeckich. Osoby te muszą być świadome, że spotkały już w swoim życiu Chrystusa i pragną dzielić się tym doświadczeniem z innymi[95].

 

3.1 Świeccy jako podmiot ewangelizacji.

 

Udział świeckich w ewangelizacji wynika z nowej wizji Kościoła jako Ludu Bożego, który ukazuje II Sobór Watykański. Według tej wizji, opartej mocno na źródłach biblijnych, cały Kościół we wszystkich swoich żywych członkach jest podmiotem misji Jezusa Chrystusa, a będącym kontynuacją Jego własnej misji powierzonej Mu przez Ojca. Cały więc Kościół jest z natury swej misyjny i jako taki staje się podmiotem ewangelizacji[96].

Ojciec Święty Paweł VI w adhortacji o ewangelizacji zwraca szczególną uwagę na małe wspólnoty, których w Kościele powstaje bardzo dużo, w celu głoszenia Ewangelii. Są one potrzebne w celu lepszego dotarcia do osób, którym głosi się Ewangelię. Również adhortacja zwraca uwagę na młodzież. Musi być ona uformowana tak, aby mogła stawać się apostołami wśród swoich rówieśników. Z tych myśli skorzystał ksiądz Blachnicki w tworzeniu wielu form ewangelizacji. Jednak nie tylko oparł się na młodzieży.

Świeccy nie tylko ewangelizują przez swoją czynną obecność w sprawach doczesnych, ale „mogą czuć się powołani do współdziałania ze swymi pasterzami w służbie dla wspólnoty kościelnej, dla jej wzrostu i żywotności, wybierając rozmaite posługi według łaski i charyzmatów, jakich im Pan raczył użyczyć”[97].Świeccy potrzebują starannego przygotowania. Solidnym przygotowaniem muszą się odznaczać osoby, które oddają się posłudze Słowa - czyli głoszeniu Ewangelii. Powinni odznaczać się szczególnym zaufaniem do siebie.

Ważność udziału świeckich w ewangelizacji wynika przede wszystkim z roli świadectwa w tym dziele. Świadectwo ludzi świeckich o przyjęciu Chrystusa ma o wiele większą wymowę niż świadectwo duchownych dawane niejako „z urzędu”, co u ludzi współczesnych często wzbudza podejrzenie co do jego Autentyczności[98].

Osoby świeckie, które biorą udział w akcji ewangelizacyjnej, powinny najpierw same przejść ewangelizację, powinny przyjąć Jezusa Chrystusa jako osobistego Pana i Zbawiciela, i powinny być w jego szkole. Można powiedzieć skrótowo, muszą być uczniami Jezusa. Jednak nie mogą one zatrzymać się tylko na początkowym stadium, czyli na przyjęciu czterech podstawowych prawd, lecz muszą iść w głąb swojego życia. Muszą one pogłębiać te prawdy, a przede wszystkim pokazywać życiem swoją przynależności do Chrystusa.

Do takiego życia jest potrzebna wspólnota, która pomaga w przetrzymaniu trudnych chwil i we wzroście wiary. Powinna towarzyszyć takiej wspólnocie idea braterstwa odżywająca na nowo w Kościele, świadczy - zdaniem księdza Blachnickiego - o tym, że Kościół dziś pragnie znowu stać się obecnym w świecie przez wcielenie się w konkretne, braterskie wspólnoty, gdzie przynależność do Kościoła wyrażałaby się w aktualnie i egzystencjalnie przeżywanych relacjach międzyludzkich[99]. Bardzo widocznymi są wspólnoty, które działają przy parafiach. Zrzeszają one ludzi dorosłych, młodych i dzieci, do takich należy Ruch Światło - Życie.

 

3.2 Zespół ewangelizacyjny.

 

Do przeprowadzenia ewangelizacji jest potrzebny zespół ludzi, którzy przeszli już ewangelizację. Powinny te osoby należeć do diakonii ewangelizacyjnej. Zespół powinien być przygotowany na kilka miesięcy lub tygodni przed planowanym terminem rekolekcji lub akcji ewangelizacyjnej. Zespół ewangelizacyjny najczęściej składa się z osób, które zamieszkują teren ewangelizacji.

Do zespołu powinien należeć przede wszystkim duszpasterz odpowiedzialny za ewangelizację danego środowiska, który z kolei powinien zaprosić do niego swoich najbliższych współpracowników i wiernych, których uważa za najlepiej przygotowanych do tego zadania[100]. Powinni to być członkowie lub animatorzy różnych wspólnot lokalnych, które działają na danym terenie.

Członkowie zespołu powinni przestrzegać zasady: „nemo dat, quod non habet” - nikt nie może dać tego, czego nie posiada[101]. Jak już było powiedziane w powyższym rozdziale, członkowie zespołu powinni mieć za sobą spotkanie z Chrystusem. Konsekwencją czego jest przyjęcie Jezusa Chrystusa jako osobistego Pana i Zbawiciela. Osoby ewangelizujące powinny dać świadectwo o Chrystusie i w ten sposób przyciągnąć do Niego uczestników ewangelizacji. Również ewangelizatorzy muszą miłować Chrystusa i braci na tyle, by podjąć misję w służbie Ewangelii i zbawienia. Muszą być ludźmi wiary, zawierzenia i modlitwy, którzy nie opierają się na sobie, ale na mocy Ducha Świętego[102].

Przygotowanie do ewangelizacji zespołu ma cztery etapy. Pierwszy z nich ma na celu indywidualne typowanie i zdobywanie kandydatów. Dokonuje się to przez indywidualne rozmowy prowadzone przez osoby, które wyszły z inicjatywą ewangelizacji. Drugi etap to kilkudniowe zamknięte rekolekcje przygotowawcze. Te rekolekcje są bardzo ważne w późniejszej ewangelizacji ze względu na zawiązanie zespołu oraz wprowadzenie w ducha i metodę ewangelizacji. Przede wszystkim zmierzają one do stworzenia wspólnoty modlitewnej i ewangelizacyjnej. Powinny się zakończyć wolną odpowiedzią człowieka na włączenie do zespołu ewangelizacyjnego[103]. Trzecim etapem są spotkania zespołu w okresie praewangelizacji. Odbywają się one w atmosferze modlitewnej oraz dzielenia się Słowem Bożym. Ostatni etap to spotkania odbywające się w czasie ewangelizacji, przed każdym nabożeństwem.

 

3.3 Różne diakonie w służbie ewangelizacji.

 

Na samym początku należy wytłumaczyć termin diakonia. Przyjęcie grecko - biblijnej nazwy „diakonia” w wykonywaniu zadań, wyraża to, że celem członków Ruchu Światło - Życie powinna być służba widziana w kategoriach wiary, jako uczestnictwo w diakonii, którą podjął i wypełnił Chrystus namaszczony Duchem Świętym dla zrealizowania planu zbawienia Ojca[104].

Jedną z wielu diakonii jest diakonia ewangelizacji. Ma ona do spełnienia następujące zadania:

1.  Rozeznanie sytuacji w środowisku, które ma być ewangelizowane i opracowanie szczegółowego planu ewangelizacji.

2.  Zachęcenie różnych ludzi, grup i wspólnot do modlitwy w intencji ewangelizacji.

3.  Zachęcanie i zapraszanie do uczestnictwa w rekolekcjach ewangelizacyjnych przez osobiste rozmowy, które powinny przybierać formę indywidualnej ewangelizacji.

4.  Zapraszanie na ewangelizację przez afisze, ogłoszenia i listy.

5.  Przyjmowanie przychodzących na ewangelizację, rozdawanie tekstów.

6.  Przygotowanie liturgii i świadectwa na poszczególne dni rekolekcji ewangelizacyjnych.

7.  Prowadzenie spotkań i rozmów z osobami zgłaszającymi się po każdym nabożeństwie ewangelizacyjnym.

8.  Prowadzenie spotkań z grupami poewangelizacyjnymi[105].

Gdyby tym wszystkim zajmowała się cała wspólnota, to powstałby bałagan. Dlatego należy dokonać podziału funkcji w całym zespole, przydzielając odpowiednie zadania właściwym osobom. Pracą koordynuje moderator. Do niego należy wyłonienie właściwego ewangelizatora, który będzie wygłaszał kazania ewangelizacyjne. Powinna być to osoba z obcego środowiska.

W diakonii ewangelizacji wyłoniły się następujące diakonie: socjologii i planowania, modlitwy, zapraszania, recepcji, liturgii, świadectwa, ogłoszeń i tekstów oraz grup poewangelizacyjnych. Każda z osób należących do zespołu może należeć do kilku diakonii, nie tylko do jednej.

Ważną rolę w ewangelizacji odgrywa piosenka. Do śpiewu i podtrzymywania jego jest potrzebny zespół muzyczny. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, aby zespół muzyczny był nie tylko wykonawcą śpiewu i muzyki, ale żeby był wewnętrznie i duchowo zaangażowany w dzieło ewangelizacji. Jego śpiew i muzyka powinny byś wyrazem zaangażowania na płaszczyźnie wiary i modlitwy, i powinny mieć charakter świadectwa[106].

Ruch Światło - Życie, w którym wytworzyła się diakonia ewangelizacji, chce w całości spełnić rolę służebna w stosunku do dzieła ewangelizacji, które znajduje swoje ukoronowanie w budowaniu żywych wspólnot Kościoła lokalnego w parafiach i w innych środowiskach[107].

 

 


[1] Por. RE, s. 11.

[2] Tamże.

[3] Tamże.

[4] Por. RE, s. 12.

[5] Tamże.

[6] RE s. 13.

[7] Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 9.

[8] Por. tamże.

[9] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 13.

[10] Rdz 2,7.

[11] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 14.

[12] J 3,16.

[13] Por. Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 13.

[14] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 14.

[15] Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 13.

[16] Rdz 3,5.

[17] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 14.

[18] Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 15.

[19] Por. tamże.

[20] Por. tamże, s. 16.

[21] J 7, 37b - 38.

[22] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 15.

[23] Por. tamże.

[24] Por. tamże.

[25] Tamże, s. 16.

[26] Tamże.

[27] Por. tamże.

[28] Tamże, s. 17.

[29] Tamże, s. 17 - 18

[30] RE s. 13.

[31] Szkoła Chrystusa - Spotkania ewangelizacyjne, Światło - Życie 1987, s. 5.

[32] RE s. 14.

[33] Por. tamże.

[34] Tamże s.14 - 15.

[35] Por. tamże s. 15.

[36] Por. tamże.

[37] Tamże s. 16.

[38] Por. tamże.

[39] Tamże s. 17.

[40] Pomoce formacyjne do kroku ósmego, s. 4.

[41] Nowenna przed II Krajową Pielgrzymką Ruchu Światło - Życie na Jasną Górę, Diakonia Ewangelizacji, s. 40.

[42] Ks. B. Biela, Kościół - wspólnota, Katowice 1993, s. 124.

[43] RE s. 18.

[44] Ks. F. Blachnicki, Oaza Nowego Życia pierwszego stopnia - podręcznik, Lublin 1996, s. 22.

[45] Szkoła Chrystusa - Spotkania ewangelizacyjne, Światło - Życie 1987, s. 6.

[46] Por. RE s. 19.

[47] Por. tamże.

[48] Por. tamże.

[49] Tamże s. 20.

[50] Por. tamże s.21.

[51] Por tamże.

[52] Ks. F. Blachnicki, Założenia i strategia planu Wielkiej Ewangelizacji „Ad Christum Redemptorem, Wykład na V Krajowej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło - Życie.

[53] RE s. 21.

[54] Por. tamże.

[55] Tamże.

[56] Nowenna przed II Krajową Pielgrzymką Ruchu Światło - Życie na Jasną Górę, Diakonia Wyzwolenia, s. 47.

[57] RE s. 23.

[58] Por. tamże s. 24.

[59] Ks. F. Blachnicki, Założenia i strategia planu Wielkiej Ewangelizacji „Ad Christum Redemptorem, Wykład na V Krajowej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło - Życie.

[60] Por. RE s. 25.

[61] Tamże.

[62] Por tamże.

[63] Tamże s. 26.

[64] Por. tamże.

[65] Tamże.

[66] Tamże s. 27.

[67] Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 58.

[68] Tamże s. 59.

[69] RE s. 28.

[70] Por. Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 59.

[71] Por. RE s. 28.

[72] Tamże s. 28 - 29.

[73] Por. tamże s. 29.

[74] Por tamże.

[75] Por tamże.

[76] Por. Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 77.

[77] RE s. 30.

[78] Tamże.

[79] Tamże s. 31.

[80] Por. Ks. F. Blachnicki, Homilie na Oazie Nowego Życia I stopnia, Światło - Życie 1989, s. 17 - 18.

[81] RE s. 32.

[82] Charyzmat Ruch Światło - Życie, Próba opisu, Lublin 1992 s. 37.

[83] Por. tamże.

[84] RE s. 32.

[85] Pomoce formacyjne do kroku trzeciego, s. 3.

[86] RE s. 32 - 33.

[87] Por. J 3,8.

[88] J 3,8.

[89] Tamże s. 33.

[90] Ewangelizacja według planu Ad Christum Redemptorem, Światło - Życie 1988, s. 159.

[91] Pomoce formacyjne do kroku trzeciego, s. 10.

[92] Tamże.

[93] RE s. 38.

[94] Por. tamże, s. 39.

[95] Ks. B. Biela, Kościół - wspólnota, Katowice 1993, s. 123.

[96] RE s. 39.

[97] RE s. 40.

[98] Tamże.

[99] Ks. B. Biela, Kościół - wspólnota, Katowice 1993, s. 35.

[100] RE s. 41.

[101] Por tamże.

[102] Por. tamże.

[103] Por. Ks. B. Biela, Kościół - wspólnota, Katowice 1993, s. 126.

[104] Tamże s. 160.

[105] RE s. 42 - 43.

[106] Tamże s. 43 - 44.

[107] Tamże s. 45.